Blog > Komentarze do wpisu

zadyszka

Dziś dzień bez taty (od wczoraj jest w szpitalu, dziś ma operację), bez M. który wczoraj miał jeszcze urlop ale dziś musiał już do pracy. No i na mnie spadło iście z Tofim na ranny spacer. Siku robi na swoim  podwórku, ale konkrety musi "wychodzić". Zlitowałam się i poszliśmy do parku. Wąchania i szukania nie było końca. Wreszcie zrobił. Ale ja nie mogłam spokojnie wrócić do domu. Dostałam zadyszki takiej, że hoho... To już nie jest na mój prawie 8 miesiąc, upał, i kilogramów więcej tyle, że wolę nie myśleć... Ledwo weszłam z powrotem po schodach. A czekają mnie ranne spacery z psem przez parę dni zanim tata nie wydobrzeje, albo M. będzie miał wolne...

czwartek, 18 sierpnia 2011, msbella

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Lilypie Second Birthday tickers Suwaczek z babyboom.pl